Patron VII Liceum Ogólnokształcącego

Krzysztof Kamil Baczyński urodził się 22 stycznia 1921 roku w Warszawie, w rodzinie inteligenckiej, prezentującej wysoki poziom umysłowy i kulturalny, co bez wątpienia miało wpływ na rozwój osobowościowy i późniejszą karierę literacką poety.
Ojciec - Stanisław - był krytykiem literackim, publicystą, historykiem literatury, jedną z ciekawszych postaci dwudziestolecia międzywojennego. Matka - Stefania z Zieleńczyków, także wykazywała nieprzeciętne uzdolnienia humanistyczne i literackie, znana była ze swej działalności oświatowo-pedagogicznej. Serdeczny stosunek łączył Krzysztofa przede wszystkim z matką. Z nią spędzał większość czasu, pozostawał pod jej wpływem (ojca często nie było w domu - małżeństwo przez pewien czas pozostawało w separacji), wzrastał w atmosferze pobożności.
Dom rodzinny stał się dla młodego Baczyńskiego fundamentem przyjętych przez niego postaw życiowych: trzeba buntować się przeciwko złu i trzeba doskonalić najpierw samego siebie, zanim zechce zmieniać się świat.
Edukację rozpoczął Baczyński w bardzo elitarnej placówce pedagogiczno-oświatowej - I Państwowym Gimnazjum i Liceum im. Stefana Batorego w Warszawie. Nie był zbyt dobrym uczniem, ale bardzo aktywnie działał w istniejących m.in. na terenie „Batorego” organizacjach młodzieżowych („Spartakus”). Ten epizod życia Baczyńskiego nie zawsze jest doceniany. Przypada jednak na okres pierwszych prób poetyckich (teksty zaangażowane społecznie), które autor (posiadając umiejętność samokontroli i samokrytyki oraz stawiając sobie coraz wyższe wymagania w pisaniu) opatrzył kategorycznym zastrzeżeniem, iż nie mają być nigdy drukowane.
Od roku 1938 K.K. Baczyński przestaje ukrywać fakt tworzenia. Zajęcie dotąd skrywane przerodzi się w pasję.
Rok 1939 jest rokiem inicjacji pokolenia 1920 w dorosłość. Dla Baczyńskiego to rok matury, śmierci ojca i, jak dla wszystkich, rok wybuchu II wojny światowej, wydarzenia, którego symbolem stali się Kolumbowie.
Zaczęły się dni nienawiści i tęsknoty do złotego nieba. Wojna nie przekreśliła Baczyńskiego jako poety. Stanowiła okres, w którym młody artysta dojrzewał emocjonalnie i duchowo. Jego ewolucja twórcza uwidoczniła się w poszczególnych tomach wiedzy. Rosła legenda o Baczyńskim jako „nowym Słowackim”.
Apokalipsa, która się dokonała w 1939 roku, wydała na świat także Baczyńskiego żołnierza. Nie wyrzekł się on młodzieńczych ideałów. Zbliżył się do grupy „Płomieni”, zrzeszającej młodzież socjalistyczną i wydającej od 1942 roku własny organ pod tym właśnie tytułem.
W tym samym roku Baczyński wstąpił na tajny Uniwersytet Warszawski - wybrał studia polonistyczne. Swój czas dzielił między naukę, tworzenie i zaangażowaną pracę w walce podziemnej (w 1943 roku Baczyński wstąpił do Grup Szturmowych Szarych Szeregów, przystąpił do zespołu redakcyjnego „Drogi” - pisma skupiającego młodzież akowską o przekonaniach lewicowo-socjalistycznych). W trakcie redagowania „Drogi” poznał swoją przyszłą żonę - Barbarę z Drapczyńskich. Ta miłość była dla Baczyńskiego jednym z najjaśniejszych epizodów jego okupacyjnej biografii. Z perspektywy czasu można ją określić mianem miłości romantycznej, a skoro tak - to zarazem tragicznej.
Patriotyczne zaangażowanie Baczyńskiego było zadziwiające. Czesław Miłosz mówił o metamorfozie poety w żołnierza jako o triumfie jego woli. W istocie - był to triumf niesamowitej siły ducha. Fizycznie Krzysztof Kamil Baczyński nie był predestynowany do roli żołnierza - chorował na astmę, słabo wypadał w ćwiczeniach. Nie pozwolił jednak na odsunięcie siebie od tego, jakże ważnego zadania, którym była żołnierska służba. Cały okres 1944 roku charakteryzowała energia i wzmożony wysiłek poety. W miesiącach poprzedzających powstanie warszawskie Baczyński wykazywał gorączkową wręcz aktywność. W dniu wybuchu powstania poczet plutonu, w którym znajdował się Baczyński, otrzymał rozkaz stawienia się na odprawę przy ulicy Focha. Odwołanie rozkazu przyszło za późno i poeta wraz ze swym oddziałem znalazł się poza plutonem. Zginął w czwartym dniu powstania - 4 sierpnia 1944 roku. Barbara, nie wiedząc o śmierci męża, zginęła 24 sierpnia 1944 roku.
Zwłoki poety, złożone do grobu w ruinach Ratusza, zostały ekshumowane dopiero w styczniu 1947 roku. Krzysztofa Kamila Baczyńskiego pochowano we wspólnym grobie z Barbarą na cmentarzu Powązkowskim w Warszawie .
Krzysztof Kamil Baczyński to twórca, który mimo swojego wieku spełnił się jako poeta, żołnierz, człowiek. Ocalił w sobie tego, o którego zagładzie pisał. Był smutnym dzieckiem, dla którego ucieczką od ziemi nasączonej krwią było ewokowanie przeszłości, snów dziecinnych pachnących wanilią. Naiwny i tak dorośle dojrzały szukał drugiego Człowieka, może Boga...? Śpiewał do snu:

 

[...] wyrosłem ja na chmurach jak dzika jabłoń w lesie.
 Ale mam źródło w sercu srebrne jak żywy pieniądz,[...]
Nie szukaj mnie w słabości, źródła mego nie mijaj,
nie umiera w nim ciało, dusza wieczność w nim żyje.

 

 

Tuesday the 25th.
Copyright 2012

©